Obok kapliczki w Domestos są kramiki z pamiątkami. Koleżanka wskazała na ładne, zdobione buty i spytała się sprzedawcy:
¿Aceptas tarjeta de credito?
Ten wypuścił z siebie słowotok, machając energicznie rękami.
Wychwyciłem jedynie Hijodeputa oraz impuesto. Nie wiem, o jaką
kontrybucję chodzi. Na rzecz partyzantki, rządu czy banku? W sumie jeden
czort. Zapłaciłem gotówką.
Dla siebie wybrałem pałę z napisem
Marijuana. Nie będę reklamować lokalnego suplementu diety, wolę
rozpoznawalną markę o globalnym zasięgu.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz