czwartek, 19 stycznia 2017

Wybrałem globalną markę

Obok kapliczki w Domestos są kramiki z pamiątkami. Koleżanka wskazała na ładne, zdobione buty i spytała się sprzedawcy:
¿Aceptas tarjeta de credito?
Ten wypuścił z siebie słowotok, machając energicznie rękami. Wychwyciłem jedynie Hijodeputa oraz impuesto. Nie wiem, o jaką kontrybucję chodzi. Na rzecz partyzantki, rządu czy banku? W sumie jeden czort. Zapłaciłem gotówką.

 Dla siebie wybrałem pałę z napisem Marijuana. Nie będę reklamować lokalnego suplementu diety, wolę rozpoznawalną markę o globalnym zasięgu.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz