Resztka nocy zeszła
jak z bicza strzelił, rano zjedliśmy śniadanie w malutkim barze.
Będziemy musieli poszukać nowego przewodnika, bo tamten powiedział,
że nas już nie będzie wiózł dalej. Podobno narozrabialiśmy tak,
że w całym miasteczku nasze wyczyny były sławne. Cholernie mocny
jest ten suplement diety. Muszę kupić na zapas i pilnować by ona
nie sięgała po niego nadmiernie. Aha, byłbym zapomniał – gdy
wracaliśmy ze śniadania, usłyszałem grupkę Rosjan, którzy już
byli na fazie. Me cago en la leche – skomentowała koleżanka. Na
szczęście jest lokalny bus, bez przewodnika ruszymy w kierunku
Audiovideo.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz