czwartek, 19 stycznia 2017

W góry!

Wyjazd z koleżanką to był bardzo dobry pomysł. Na miejscu wszyscy gadają tylko po hiszpańsku, ze znajomością angielskiego jest bardzo źle. Taksówkarz powiedział sakramentalne WELCOME IN SAN ESCOBAR. Później porozumiewaliśmy się tylko po hiszpańsku (z miejscowymi z pomocą koleżanki) i wieczorami po francusku (ze sobą, pomoc niepotrzebna).
A dziś za to przejdziemy przez Paso de Culo Negro w masywie Hasta La Vista.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz