czwartek, 12 stycznia 2017

W samolocie

W końcu wsiedliśmy do samolotu. Po drodze mieliśmy międzylądowanie. Pilot powiedział, że to w celu uzupełnienia paliwa. Cały czas chmury, nic nie było widać. Nudę rozbijaliśmy oglądając nawigację, popijając kupione piwo i słuchając muzyki. Inne czynności były bardzo ograniczone, jak to w samolocie.


 Oglądamy foldery reklamowe, ale najlepsze wskazówki daje oczywiście Facebook. Najpierw zwiedzimy stolicę kraju - Santo Subito. Jeszcze parę godzin lotu nas czeka.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz