Podróż na wyspę La Isla Segundo Sortos była ciekawa. Z rzeczy godnych
uwagi na promie był tylko alkohol. W strefie wolnocłowej dodatkowo
perfumy i zegarki, ale takich, jak koleżanka lubi, to akurat nie było.
Zegarka chwilowo nie potrzebuję – po co mi później problemy i wyjazdy na
Ukrainę? Kupiliśmy po flaszce Jacka Danielsa. Mało było, poszliśmy
potem do baru. Strasznie buja na tym morzu, wiatr chyba też jakby
silniejszy.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz